Macbook Pro 15” 2.4 GHz Core I5 - pierwsze wrażenia



Prawie rok temu pisałem, że jestem na windzianym odwyku. Muszę powiedzieć, że terapia okazała się nadzwyczaj skuteczna - popadłem w kolejny nałóg :)
Kilkanaście dni temu po raz kolejny karta graficzna w moim maczku poszła z dymem. Podobno taki urok tych modeli, ale wcale mnie to nie pociesza. Stanąłem przed wizją kolejnej kosztownej naprawy lub zakupu nowego. Podjąłem decyzję, że nie będę już więcej inwestował w sprzęt, który jak pokazało życie jest zawodny. Czas na nowy. I tu kolejny dylemat - jaki.
Okazuje się, że tak skutecznie prowadziłem terapię antywindowsową, że teraz już nie widzę innej możliwości jak zakup mac’a.
Wiadomo, ceny w sklepie z tymi jabłuszkami zupełnie nie przypominają cen w warzywniaku. Bolało. Bardzo.
Mimo wszystko od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem nowiutkiego Macbooka Pro 15” 2.4 GHz Core I5 a ból związany ze sporym wydatkiem już jakby zelżał :)
Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne.

Wygląd i wykonanie
Tutaj apple jest przewidywalne. Kolejny bardzo ładny produkt, starannie wykonany, ergonomiczny i dość ascetyczny. Obudowa unibody (wykonana z jednego kawałka aluminiowej blachy) sprawia wrażenie solidnej konstrukcji.

Klawiatura
Trochę się pozmieniało i znowu trzeba się będzie przyzwyczajać. Prawy cmd i alt trzeba przemapować (są odwrotnie). Mały enter też mnie drażni, ale już powoli trafiam. No i ta tylda obok shifta, o zgrozo!
Inaczej są również zorganizowane klawisze funkcyjne, ale tu tragedii nie ma.

Matryca
Odwzorowanie kolorów na tej LEDowej matrycy jest rewelacyjne. Sam ekran jest niestety strasznie odblaskowy, już lekkie światło za plecami przeszkadza. Nie wyobrażam sobie pracy na ławce w parku.

Procesor
Ojej, Core I5 to faktycznie burza. Szczególnie widać wysoką wydajność na aplikacjach, które w poprzedniku dawały się we znaki. Dobrym przykładem jest Aptana. Uruchomienie jej z dziesięcioma dużymi projektami to jakieś 15 s, poprzednikowi zajmowało to nawet minutę.
Restart gołego systemu zajął 22 s! Wow!

Bateria
8-10h na baterii to przesadzony chwyt marketingowy, a może to ja jestem zbyt zasobożerny. Standardowo mam odpalone Safari, Firefoxa z kilkunastoma otwartymi zakładkami, do tego dochodzi Aptana, iTunes, iMail, Audium, Skype, no i w tle MySQL i Apache. Sieć przez Wi-Fi. Taka konfiguracja to około 4 do 4,5h pracy. Nie więcej.

Czytnik SD
I tu duży plusior. W poprzedniku strasznie mi tego brakowało.

System
Na pokładzie nowego mac’a jest nowy Leopard Snow. Trudno mi jeszcze cokolwiek o nim napisać, cały czas odkrywam jego (nowe) funkcjonalności.



Proszę czekać...
Nie możesz komentować. Bartosz Stasiurka umieścił Cię na czarnej liście lub Twoje konto nie jest aktywne.